151

Odp: o ustawie hazardowej...

Stanowisko SPiPFB

Prezentujemy stanowisko Stowarzyszenia Pracodawców i Pracowników
Firm Bukmacherskich dotyczące reasumpcji decyzji Rady Ministrów w sprawie projektu nowelizacji ustawy o grach hazardowych.



Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich w pełni popiera dążenie Rządu do likwidacji szarej strefy w grach hazardowych oferowanych w Internecie. Skuteczność tych działań w zdecydowanej mierze zależeć będzie od prawidłowego doboru rozwiązań prawnych oraz sposobu ich stosowania przez regulatora rynku. W naszej ocenie takiego kryterium nie spełniał, projektowany w nowelizacji ustawy, Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych. Tym samym zaakceptowana na posiedzeniu Rady Ministrów w dniu 23.03.2010r. decyzja o usunięciu z projektu w/w nowelizacji przepisów dotyczących przedmiotowego Rejestru była w pełni uzasadniona.

Mając na uwadze wprowadzone zmiany do projektu nowelizacji ustawy hazardowej, niezbędne jest wypracowanie rozwiązań prawnych, które zastąpią projektowany Rejestr i umożliwią osiągnięcie zakładanych w nowelizacji celów. Jak już kilkakrotnie wskazywaliśmy, przewidywane w ustawie hazardowej ograniczenia i zakazy są możliwe do wyegzekwowania w oparciu o współdziałanie regulatora rynku i legalnie działających na tym rynku podmiotów gospodarczych. W związku z tym Stowarzyszenie tak silnie akcentuje konieczność poszukiwania rozwiązań prawnych i ekonomicznych, które zdynamizują aktywność gospodarczą legalnych operatorów bukmacherskich. Nie chodzi tu w żadnej mierze o stymulowanie dodatkowego rynkowego popytu na usługi bukmacherskie, lecz o „przejęcie” istniejącego już zapotrzebowania na te usługi ze sfery nielegalnej. Wzrost przychodów legalnych operatorów podatkowych jest prostą drogą do zwiększenia wpływów podatkowych z tego segmentu rynku. W tym celu niezbędne jest pilne wprowadzenie prawnych możliwości oferowania zakładów bukmacherskich w Internecie dla legalnych operatorów oraz weryfikacja obowiązującego w tym segmencie rynku systemu podatkowego.

W ocenie naszego Stowarzyszenia pilne przekazanie do notyfikacji przez Komisję Europejską projektu nowelizacji ustawy hazardowej jest koniecznym warunkiem przyspieszenia długo oczekiwanych przez legalnych operatorów bukmacherskich pozytywnych rozwiązań prawnych. Poszukiwanie alternatywnych rozwiązań do RSiUN w ramach odrębnego projektu legislacyjnego, wydaje się w tej sytuacji w pełni uzasadnione.

Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich z uwagą odnosi do planowanych przez Rząd prac międzyresortowej Grupy Roboczej, której zadaniem jest określenie skutecznych mechanizmów egzekwowania zakazu organizowania gier hazardowych w sieci Internet. Przyjęte na rządowym spotkaniu roboczym w dniu 17.03.2010r. zobowiązanie Ministra Finansów do podjęcia prac analitycznych w zakresie uelastycznienia systemu opodatkowania gier organizowanych w sieci Internet, jest równie istotne dla osiągnięcia zakładanego uporządkowania sytuacji w tym segmencie rynku. Ze swojej strony pragniemy zgłosić gotowość merytorycznego wsparcia projektowanych prac.

stowarzyszenie@bukmacherzyrazem.pl


źródło:
http://net-hazard.info/stanowisko-spipfb/

152

Odp: o ustawie hazardowej...

IGPiOUR vs. TS w sprawie nieuczciwej konkurencji
Izba Gospodarcza Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych skierowała do Totalizatora Sportowego Sp. z o.o. pismo wzywające do zaniechania działań stanowiących czyny nieuczciwej konkurencji oraz do usunięcia ich skutków.

cały artykuł:
http://www.e-play.pl/index.php?action=p … amp;page=1

153

Odp: o ustawie hazardowej...

Boni pisze do resortu finansów
Rząd jednak nie zakaże hazardu w sieci?

Czy rząd chce się całkiem wycofać z zakazu organizowania hazardu w internecie i jeszcze na nim zarobić? Takie wnioski można wysunąć, czytając korespondencję członka Rady Ministrów Michała Boniego, która jest skierowana do Ministerstwa Finansów.

"Przyjęto, iż minister finansów podejmie prace analityczne w zakresie uelastycznienia systemu opodatkowania gier hazardowych (w zakresie gier organizowanych w sieci internet)" - napisał szef doradców premiera po spotkaniu z przedstawicielami m.in. ministerstw finansów i sprawiedliwości oraz Rządowego Centrum Legislacji, które odbyło się 17 marca.

Obowiązująca ustawa o grach hazardowych nie zezwala na żadną formę hazardu w internecie. Ale przyjęta kilka dni temu przez rząd nowelizacja tych przepisów dopuszcza już organizowanie zakładów wzajemnych w sieci. Problem w tym, że ta forma rozrywki została obłożona wyjątkowo wysokim jak na unijne standardy podatkiem. W Polsce aż 12 proc. wartości takiego zakładu musi trafić do budżetu państwa, podczas gdy w krajach UE jest to od 2 do 5 proc.

"To zapewne dlatego rząd wreszcie zaczął się zastanawiać, jak zarejestrowani w Polsce organizatorzy takich gier będą mogli rywalizować z konkurencją zarejestrowaną na Cyprze czy Malcie" - mówi Zdzisław Kostrubała, prezes spółki Star-Typ Sport (STS). "Proszę zauważyć, że Polacy zawierają zakłady przez internet, ale żaden grosz z tego nie trafia do budżetu państwa, czyli mamy kolejną szarą strefę" - dodaje Kostrubała.

Poza propozycjami zmian fiskalnych rząd wycofał się też z pomysłu organizowania rejestru stron i usług niedozwolonych, choć minister Boni wspólnie z wiceministrem finansów Jackiem Kapicą podkreślają potrzebę stworzenia alternatywnego rozwiązania, które umożliwi ściganie nielegalnych gier hazardowych w internecie. Ale to przyszłość, bo nowe rozwiązania miałyby zostać zaprezentowane w kolejnej nowelizacji ustawy o grach hazardowych. Ta przyjęta kilka dni temu przez rząd trafiła już do Komisji Europejskiej do notyfikacji. Na te informację z euforią zareagowało Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich.

"Wzrost przychodów legalnych operatorów podatkowych jest prostą drogą do zwiększenia wpływów podatkowych z tego segmentu rynku. Chodzi o przejęcie istniejącego już zapotrzebowania na te usługi ze sfery nielegalnej" - napisało stowarzyszenie. Ale jeden z byłych doradców Totalizatora Sportowego ostrzega, że radość bukmacherów może być przedwczesna.

"Myślę, że rząd uświadomił sobie, iż ustawą o grach hazardowych strzelił sobie w kolano, i teraz wychodzi z tej sytuacji rakiem. Zbliża się Euro 2012, dlaczego Totalizator nie miałby organizować zakładów sportowych np. przez internet?" - pyta rozmówca "Dziennika Gazety Prawnej".

Pojawiają się też teorie spisowe teorie, jakoby byłaby to próba wprowadzenia przez TS systemu wideoloterii. Podsycają je też ostatnie doniesienia, że Totalizator chce spiąć w sieć 12 tys. swoich kolektur. Nowy system ma być gotowy najpóźniej 30 listopada.

źródło:
dziennik.pl

154

Odp: o ustawie hazardowej...

Kto poleci za hazard?

Tygodnik Przegląd prognozuje kto poniesie konsekwencje wadliwej ustawy hazardowej, która nie dość, że nienotyfikowana przed Komisją Europejską, to może przyczynić się do wypłat ze skarbu państwa wielomilionowych odszkodowań dla przedsiębiorców.
W pierwszej linii tygodnik wymienia wiceministra finansów Jacka Kapicę oraz wicedyrektor w departamencie Annę Cendrowską.
czytaj dalej w dzisiejszym numerze tygodnika "Przegląd":

http://izbagospodarcza.pl/wp-content/up … 180798.jpg
http://izbagospodarcza.pl/wp-content/up … 180799.jpg
http://izbagospodarcza.pl/wp-content/up … 180800.jpg


źródło:
Przegląd i e-play.pl

155

Odp: o ustawie hazardowej...

Mecz ścigany za reklamę
Mecz Gwiazd Koszykówki, który odbył się 21 marca w Lublinie, sprowokował Służbę Celną do działań. Izba Celna w Białej Podlaskiej dzień po meczu wszczęła czynności wyjaśniające, a miesiąc po meczu - postępowanie karne.

Służby celne rozpoczęły postępowanie karne w sprawie jednego ze sponsorów - firmy bukmacherskiej bet-at-home. Od stycznia reklama firm bukmacherskich jest bowiem niezgodna z prawem.

W Meczu Gwiazd na koszulkach najlepszych koszykarzy w Polsce oraz na banerach otaczających parkiet widoczna była reklama internetowego bukmachera - bet-at-home. Według celników, złamano jeden z przepisów kodeksu karnego skarbowego oraz przepisy ustawy o grach hazardowych, według których reklama tego typu podczas zawodów sportowo-rekreacyjnych jest niedozwolona. Nowa ustawa zabrania firmom z branży hazardowej, w tym bukmacherskim działającym w Internecie i zarejestrowanym za granicą, sponsorowania zawodów sportowych w Polsce.

- Naczelnik urzędu wszczął postępowanie karne w tej sprawie. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów, przesłuchano świadków. Analizowana jest dokumentacja na różnych poziomach, w tym umowy zawarte między Polską Ligą Koszykówki i Agencją Reklamową oraz Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji  w Lublinie - powiedziała rzecznik Izby Celnej w Białej Podlaskiej, Marzena Siemieniuk.

Na zbadanie okoliczności tej sprawy Izba Celna ma trzy miesiące. Za złamanie prawa grozi kara grzywny w wysokości od 700 tys. do 1,2 mln zł.

źródło:
e-play

156

Odp: o ustawie hazardowej...

Podczas ostatniego KSW, które odbyło się 7 maja w katowickim spodku , część zawodników miała logo FullTiltPoker...skoro nigdzie w mediach nie była poruszana kwestia loga znanego pokeroomu w kontekście ustawy hazardowej, wychodzi na to, że poookeromy mogą legalnie się reklamować

zdjęcia z gali można zobaczyć pod linkiem:
http://www.ac-net2.nazwa.pl/ksw/archiwu … index.html

157

Odp: o ustawie hazardowej...

Francja otwiera rynek hazardowy

Francja otworzyła swoje rynki gier hazardowych przed inwestorami prywatnymi i zagranicznymi. W ten sposób skończył się trwający ponad sto lat monopol państwa.


Decyzję o otwarciu rynków hazardowych podjęto po wyroku Rady Konstytucyjnej, która odrzuciła skargę opozycyjnej Partii Socjalistycznej. Socjaliści zaskarżyli decyzję Zgromadzenia Narodowego, które na początku kwietnia przyjęło propozycję prawa o otwarciu rynku gier hazardowych.

Inwestorzy prywatni i zagraniczni stają się konkurencją dla państwowych przedsiębiorstw zajmujących się wyścigami konnymi, totalizatorem sportowym czy grami hazardowymi takimi jak poker. Do tej pory tego typu działalność była niezgodna z prawem francuskim.

Na mocy nowych przepisów powołany zostanie Urząd Kontroli, który będzie pilnował, aby działalność firm na rynku gier hazardowych odbywała się zgodnie z zasadami konkurencji. Urząd będzie wydawał licencje oraz regulował przepisy dotyczące zakładów totalizatora sportowego.

Nowe prawo wprowadzono na miesiąc przed rozpoczęciem Finałów Mistrzostw Świata w piłce nożnej w RPA.

Rynek gier hazardowych we Francji ocenia się rocznie na dwa miliardy euro.

źródło:
http://www.e-play.pl/index.php?action=p … amp;page=1

158

Odp: o ustawie hazardowej...

  Izba Celna na turnieju pokerowym - Kortowiadzie 2010

W piątek w Olsztynie w ramach Juwenaliów miał się odbyć turniej pokerowy Kortowiada 2010. Organizatorami turnieju byli ChiliPoker, Olsztyńska Liga Poker oraz Uniwersytet Warmińsko-Mazurski.

Udział w turnieju był bezpłatny (Freeroll)

W turnieju miało wziąć udział 150 zawodników, a organizatorzy przygotowali nagrody rzeczowe o wartości 5000 zł. Do wygrania były:

    * 1. Konsola Nintendo Wii + Wii Sports
    * 2. I-pod nano (5generacji z kamerą) 16 GB
    * 3. I-pod nano (5generacji z kamerą) 8 GB
    * 4. Aparat Canon PowerShot A1100
    * 5-6. Zegarek męski Diesel DZ1263
    * 7-10. MP4 Creative Zen Mozaic EZ100 8 GB
    * 11-12. Zegarek męski Bruno Banani Earth
    * 13-15. Torba sportowa Puma Italia Powercat 5.10
    * 16-18. Piłka Adidas Jabulani World Cup 2010 Replica

Niestety turniej został nagle odwołany na dwa dni przed planowanym startem. Według niepotwierdzonych informacji przyczyną odwołania turnieju była interwencja Izby Celnej u władz uczelni, które zostały przekonane, że organizacja turnieju pokerowego jest niezgodna z prawem.

Na stronie ChiliCup.net pojawił się następujący komunikat:

“Z przyczyn od nas niezależnych turniej texas hold’em w czasie Kortowiady 2010 zostaje odwołany. Gracze zarejestrowani do wspomnianego eventu zostaną w ciągu kilku dni poinformowani mailowo o nowej formule wyłonienia zdobywcy Pokerowego Pucharu Kortowiady 2010. Przygotujemy dla wszystkich osób, które zarejestrowały się na ten event, specjalny turniej bądź ligę online na platformie chilipoker.net. Wszystko odbędzie się bez jakiegokolwiek wpisowego dla graczy. Przepraszamy wszystkich zainteresowanych w imieniu własnym oraz Olsztyńskiej Ligi Pokera”

"Z przyczyn od nas niezależnych turniej texas hold'em w czasie Kortowiady 2010 zostaje odwołany.
Gracze zarejestrowani do wspomnianego eventu zostaną w ciągu kilku dni poinformowani mailowo o nowej formule wyłonienia zdobywcy Pokerowego Pucharu Kortowiady 2010. Przygotujemy dla wszystkich osób, które zarejestrowały się na ten event, specjalny turniej bądź ligę online na platformie chilipoker.net. Wszystko odbędzie się bez jakiegokolwiek wpisowego dla graczy.
Przepraszamy wszystkich zainteresowanych w imieniu własnym oraz Olsztyńskiej Ligi Pokera."

źródło:
www.poker-world.pl

159

Odp: o ustawie hazardowej...

Pokerowy Puchar Kortawiady zamknięty - pismo.

http://www.e-playpoker.pl/index.php?opt … &id=88

160

Odp: o ustawie hazardowej...

Państwo może zakazać gier

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu orzekł, że państwo ma prawo zakazać gier losowych w Internecie. Może to zrobić z myślą o zapobieganiu oszustwom i przestępczości oraz w celu ochrony konsumentów.


"Państwo członkowskie może zakazać prowadzenia gier losowych w Internecie. Ze względu na specyfikę oferowania gier losowych w Internecie, taki zakaz może być uznany za uzasadniony celem polegającym na zwalczaniu oszustw i przestępczości" - uznał Trybunał, do którego z pytaniem prejudycjalnym zwrócił się holenderski sąd.

Chodzi o spór między holenderską fundacją De Lotto i dwiema prywatnymi spółkami Ladbrokes i Betfair. Te ostatnie, powołując się na swobodę świadczenia usług w UE, zajmują się organizowaniem przez Internet zakładów sportowych i działalnością bukmacherską z przeznaczeniem dla Holendrów z terytorium Wielkiej Brytanii, gdzie są zarejestrowane.

Jak informuje Trybunał UE w komunikacie prasowym, niderlandzkie uregulowanie dotyczące gier losowych zupełnie zakazuje oferowania interaktywnych gier losowych przez Internet. Zaś do organizowania tradycyjnych gier losowych czy zakładów sportowych niezbędne jest w Holandii uzyskanie zezwolenia administracyjnego, którego organy krajowe udzielają tylko jednemu monopoliście dla każdej z dozwolonych gier losowych.

To właśnie fundacja De Lotto, będąca fundacją prawa prywatnego o celach niezarobkowych, posiada zezwolenie na organizowanie zakładów sportowych, gry lotto i gier liczbowych. Zyski rozdzielane są między instytucje prowadzące działalność publiczną związaną ze sportem, opieką społeczną i zdrowiem publicznym oraz kulturą.

Trybunał w Luksemburgu uznał, że Holandia ma prawo stosować takie właśnie uregulowania dotyczące polityki gier losowych, mimo że stanowi ono ograniczenie swobodnego świadczenia usług. "Jednakże tego rodzaju ograniczenie może być uzasadnione względami ochrony konsumentów, przeciwdziałania oszustwom i nakłanianiu obywateli do nadmiernych wydatków związanych z grą, jak też względami zapobiegania zakłóceniom porządku publicznego" - czytamy w komunikacie Trybunału.

W związku z tym zadaniem sądów krajowych jest zbadanie, czy uregulowania państw członkowskich rzeczywiście odpowiadają tym celom i czy wynikające z powyższych uregulowań ograniczenia nie okazują się nieproporcjonalne do tychże celów - zwraca uwagę Trybunał. Dlatego ostrzega: "Jeśli okaże się, że Królestwo Niderlandów stosuje silną politykę ekspansji gier losowych, skłaniając i zachęcając w nadmierny sposób konsumentów do uczestniczenia w tych grach, mając na celu głównie pozyskanie funduszy, należałoby stwierdzić, że polityka ta nie ogranicza w sposób spójny i systematyczny działalności w zakresie gier losowych".

Ladbrokes i Betfair argumentują, że mają zezwolenia udzielone przez Wielką Brytanię na oferowanie zakładów sportowych i innych gier losowych przez Internet i telefonicznie, podlegając bardzo surowej brytyjskiej regulacji mającej na celu zapobieganie oszustwom i uzależnieniu od gier losowych.

Trybunał przypomniał jednak, że sektor gier losowych oferowanych przez Internet nie jest przedmiotem harmonizacji w ramach UE. Holandia ma więc prawo uznać gwarancje brytyjskie za niewystarczające, by chronić holenderskich konsumentów.

źródło:
e-play.pl

161

Odp: o ustawie hazardowej...

Trybunał EU: każde państwo może zakazać hazardu w internecie

A więc, jakby ktoś miał wątpliwości (albo może choćby nadzieję): zgodnie z dzisiejszym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości EU państwa członkowskie  (chciałoby się rzec: prowincje podbite) mogą swobodnie regulować (czyt.: ograniczać) zasady organizowania gier hazardowych w internecie. Nie stoi temu na przeszkodzie art. 49 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Oznacza to, że po raz kolejny rację miało Ministerstwo Finansów -- bez znaczenia jest przy tym, czy MF chce zezwolić, czy raczej zakazać hazardu w sieci.

całość:
http://olgierd.bblog.pl/wpis,trybunal;e … 43494.html

162

Odp: o ustawie hazardowej...

Prawo hazardowe w Norwegii



USA nie jest jedynym krajem, w którym od czerwca zaczęło obowiązywać nowe prawo dotyczące hazardu online. Od początku tego miesiąca w Norwegii w życie weszła nowa ustawa, która w swoim kształcie jest bardzo podobna do UIGEA.

Ustawa ogranicza instytucje finansowe, które nie akceptować transakcji powiązanych z kasynami online, które nie zostały zatwierdzone przez norweski rząd. Aktualnie jedynymi firmami, które uzyskały aprobatę rządu są Norsk Tipping i Rikstoto. Taka sytuacja mogłaby przyciągnąć Komisję Europejską, do której zwracało się już wiele firm zarzucając niezgodność z zasadą wolnego przepływu dóbr i usług, jednak Norwegia nie jest członkiem Unii Europejskiej.

Pomimo tego, że nowe prawo już obowiązuje, wiele osób uważa, że rozpoczęła się już droga do liberalizacji hazardu online. W maju amerykańska spółka Scientific Games Corporation wygrała przetarg na dostarczenie Norsk Tipping oprogramowania i całej infrastruktury (umowa obowiązywać będzie przez 12 lat). Z kolei Scientific Games jest spółką powiązaną z Playtech – producentem oprogramowania dla kasyn online.

Norsk Tipping ma wprowadzić nową infrastrukturę na początku przyszłego roku. Z powodu powyższych powiązań pomiędzy spółkami wielu obserwatorów rynku jest optymistami i uważa, że liberalizacja prawa w Norwegii jest tylko kwestią czasu.

źródło:
www.poker-world.pl

163

Odp: o ustawie hazardowej...

MIĘDZYNARODOWA KANCELARIA KONTRA RZĄD

- Polskie przepisy w sprawie hazardu są sprzeczne z unijnym prawem - twierdzi międzynarodowa kancelaria Hammonds i skarży Polskę do Komisji Europejskiej za zbyt szeroką definicję gry hazardowej. O sprawie informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Według kancelarii Hammonds, rząd powinien wycofać się z ustawy o grach hazardowych, bo jeśli tego nie zrobi, grożą nam wysokie kary.

Jak przekonuje kancelaria, przepisy są są sprzeczne z prawem Unii Europejskiej i zasadami swobodnego przepływu towarów, swobody działalności gospodarczej i swobody świadczenia usług. A wszystko przez zbyt szeroką definicję gier hazardowych. Według uchwalonej ustawy, pod gry hazardowe podpadają nawet strony internetowe, gdzie można zagrać w "sapera" czy w "walnij świstaka". A "gracz musi wykazać się szybką reakcją, aby uderzyć w ukazujące się cele - czyli gra zawiera element losowości i wykonywana jest na urządzeniu elektronicznym, a to wyczerpuje ustawową definicję" - można przeczytać w uzasadnieniu pozwu.


Scrabble i pasjans też hazard?

Zdaniem prawników Hammondsa, podobnie jest z grą w scrabble, a nawet ze zwykłą grą w pasjansa w kawiarence internetowej. Bo zgodnie z definicją automatu do gry, gracz nie musi uzyskać wygranej pieniężnej czy rzeczowej, aby uprawiać hazard - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Jak podkreśla gazeta, prawnicy z Hammondsa mają już doświadczenie w podobnych bojach. Przed unijnymi instytucjami wygrali już walkę o ustawę hazardową w Grecji. W rezultacie rząd grecki nie tylko musiał zmienić prawo, ale zapłacić wysoką karę.

źródło:
tvn24.pl

164

Odp: o ustawie hazardowej...

Komisja Europejska skrytykowała zapisy uniemożliwiające reklamowanie internetowych bukmacherów, którzy nie płacą w Polsce podatków. To dobra wiadomość, bo na zmianie ustawy skorzystałby cały polski sport.

Do tej pory Komisja Europejska milczała, choć przepisy, które w praktyce wykluczały z polskiego rynku reklamowego bukmacherów, obowiązują już siódmy miesiąc. Dlaczego Komisja reaguje dopiero teraz? - Bo do tej pory cierpliwie czekała, aż pojawią się szczegółowe rozwiązania do ogólnych zapisów ustawy. Na razie był zakaz, ale kluczem była zapowiadana nowelizacja. Prawnicy KE zdumienie wyrazili dopiero teraz, kiedy poznali jej projekt - tłumaczy Jacek Masiota, członek zarządu PZPN i władz Ekstraklasy S.A., ekspert  w dziedzinie prawa hazardowego.

W liście, który ma charakter poufny, a do opinii publicznej przedostał się wyłącznie za sprawą Europejskiego Stowarzyszenia Gier i Zakładów (EGBA), które zrzesza najpotężniejszych bukmacherów, prawnicy Komisji Europejskiej dziwią się, że Polska w nowelizacji stawia wymóg, iż e-bukmacher, nawet pochodzący z Unii Europejskiej, musi być zarejestrowany w Polsce, a wszystkie transakcje dotyczące zakładów powinien prowadzić za pośrednictwem banku działającego w naszym kraju.

Zdaniem KE to przejaw nierówności wobec prawa europejskiego. - Ten projekt pozostawia polskich konsumentów bez sprawiedliwego, bezpiecznego i konkurencyjnego rynku gier prowadzonych przez internet - zwraca uwagę Sigrid Ligné, przewodnicząca EGBA.

Zastrzeżenia Komisji Europejskiej oznaczają, że Polska musi się wstrzymać z nowelizacją ustawy, choć miało do niej dojść już w przyszłym miesiącu.



- A skoro nowelizacja w takim kształcie nie może zostać uchwalona, to cała ustawa hazardowa traci sens. Mam nadzieję, że szybko zostanie uchylona. Doskonale rozumiem, że Polska liczy na pieniądze z podatków od potężnych bukmacherów, ale efekt jest taki, że nasz kraj teraz zarabia mniej niż przed wprowadzeniem ustawy, bo bukmacherzy wycofują się z Polski a nasi rodacy i tak będą grać, tyle że na serwerach zarejestrowanych za granicą - analizuje Masiota.
Przypomnijmy, obecnie pochodną kuriozalnych zapisów jest zakaz reklamowania bukmacherów oferujących e-hazard. Cierpi na tym polski sport.


W praktyce reklamy zlecane są zagranicznym firmom, a reklamówki i tak docierają do Polski za pośrednictwem np. telewizji. Polska nie ma z tego ani złotówki. Na tej zasadzie reklamy „zakazanych" firm w czerwcu oglądali widzowie TVP przy okazji wyjazdowych meczów polskich piłkarzy z Serbią i Hiszpanią. Do absurdalnej sytuacji doszło podczas czwartkowej transmisji spotkania FC ©iauliai - Wisła w Polsacie. Wokół boiska były banery z logo bukmachera, z którym na mocy ustawy współpracę musiała zawiesić... Wisła.


Polski rząd nie zajął jeszcze stanowiska w sprawie uwag Komisji Europejskiej.

źródło:
sports.pl

165

Odp: o ustawie hazardowej...

Uprawiasz hazard w Internecie? - grozi Ci grzywna

Zapytanie nr 7205 do ministra finansów w sprawie niezgodności przepisów karnoskarbowych z orzeczeniami ETS oraz ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych


Szanowny Panie Ministrze!

Do mojego biura poselskiego zgłosił się petent w sprawie legalności gier przez Internet w tzw. e-kasynach. Przedstawił on informację, że on-line dostępnych jest wiele e-kasyn polskojęzycznych (zarejestrowanych m.in. w Anglii), które oferują gry losowe.

Zgodnie z Kodeksem karnym skarbowym art. 107, kto na terytorium RP uczestniczy w zagranicznej grze losowej, zakładzie wzajemnym, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łącznie.

Tymczasem zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawach Gambelli (C-243/01) oraz Placanica, Palazzese, Sorricchio (C-338, 359, 360/04) ETS uznał, że legalnym firmom zagranicznym, działającym na podstawie licencji wydanej w innym kraju Unii Europejskiej, nie można zakazywać działalności w zakresie gier losowych bądź karać ich za prowadzenie działalności bez koncesji lub zezwolenia wydanych przez dane państwo członkowskie. Podobnie, stosownie do wyroku ETS z dnia 6 marca 2007 r. w połączonych sprawach Massimiliano Placanica (C338/04), Christiana Palazzese (C359/ 04), Angelo Sorricchio (C 360/04), uregulowania krajowe zakazujące prowadzenia działalności w zakresie zbierania, przyjmowania, rejestracji i przekazywania ofert zakładów wzajemnych, w szczególności na imprezy sportowe, bez koncesji lub zezwolenia policji wydawanego przez dane państwo członkowskie stanowią ograniczenie swobody przedsiębiorczości i swobody świadczenia usług, o których mowa w art. 43 WE i art. 49 WE (...) Artykuły 43 WE i 49 WE należy interpretować w ten sposób, że pozostają one w sprzeczności z takimi uregulowaniami krajowymi, które przewidują zastosowanie sankcji karnych w razie podejmowania bez wymaganej przez ustawodawstwo krajowe koncesji lub zezwolenia policji zorganizowanej działalności w zakresie zbierania zakładów wzajemnych, jeśli osoby te nie mogły uzyskać wspomnianej koncesji lub zezwolenia policji z powodu odmowy jej udzielenia przez to państwo członkowskie, której to odmowy dokonano z naruszeniem prawa wspólnotowego.

Również ustawa o PIT w art. 21 ust. 1 pkt 6 i 6a traktuje jako legalne dochody z niniejszych gier, zwalniając je z opodatkowania.

W związku z powyższym pytam Pana Ministra:

1. Czy gry w polskojęzycznych e-kasynach zarejestrowanych poza granicami Polski wypełniają znamiona art. 107 K.k.s., a jeżeli tak, to jak się to ma do orzecznictwa ETS?

2. Dlaczego brak jest spójności w przepisach ustawy karnoskarbowej z ustawą o PIT oraz orzeczeniami ETS?

3. Jeżeli działalność takich e-kasyn jest nielegalna, to jak organy skarbowe ścigają użytkowników tych portali i z jakimi wynikami? Proszę o podanie dokładnej liczby wszczętych postępowań karnoskarbowych przeciwko osobom korzystającym z e-kasyn, a także wskazanie, z jakim skutkiem się one zakończyły?

Z poważaniem

Poseł Anna Sobecka

Toruń, dnia 9 czerwca 2010 r.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów - z upoważnienia ministra - na zapytanie nr 7205 w sprawie niezgodności przepisów karnoskarbowych z orzeczeniami ETS oraz ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych

Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na zapytanie poselskie pani poseł Anny Sobeckiej z dnia 9 czerwca 2010 r. w sprawie zgodności przepisów karnych skarbowych z krajowymi przepisami podatkowymi i orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, przekazane do Ministerstwa Finansów za pismem nr SPS-024-7205/10 z dnia 16 czerwca 2010 r., uprzejmie informuję, co następuje.

Będący przedmiotem zapytania art. 107 § 2 ustawy z dnia 10 września 1999 r. Kodeks karny skarbowy (Dz. U. z 2007 r. Nr 111, poz. 765, z późn. zm.) penalizuje zachowanie polegające na uczestnictwie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w zagranicznej grze losowej lub zagranicznym zakładzie wzajemnym, do których należy zaliczyć również te, które są organizowane na platformach internetowych działających za granicą. Przepis ten nie wprowadza żadnych wyłączeń ze względu na formę urządzania gier losowych i zakładów wzajemnych. Odpowiadając zatem twierdząco na część pierwszą pytania nr 1, należy zauważyć, iż odpowiedzialność karna skarbowa na gruncie prawa krajowego nie stoi w sprzeczności z przywołanym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, gdyż orzecznictwo Trybunału w przytoczonych sprawach dotyczy swobody przedsiębiorczości i świadczenia usług (obecnie art. 49 i 56 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, Dz. Urz. UE C 83/47 z 30.03.2010), w szczególności koncesjonowania oraz prowadzenia działalności w zakresie gier hazardowych, nie zaś uczestnictwa obywateli w grach hazardowych oraz ich ewentualnej odpowiedzialności.

Ponadto należy wskazać, że przepis art. 107 § 2 K.k.s. pozornie wydaje się restrykcyjny w stosunku do osoby uczestnika, bowiem dobrem prawnym podlegającym ochronie jest w istocie jego mienie jako klienta przedsiębiorcy hazardowego. W szerszym aspekcie chroniony jest także porządek publiczny w sytuacji, gdy większa grupa obywateli może być poddana niekorzystnemu rozporządzeniu swym majątkiem, albo też narażona na penetrację zorganizowanych struktur przestępczych, tradycyjnie zainteresowanych lokowaniem środków uzyskanych w drodze przestępczej w działalności hazardowej.

Zatem w zakresie pytań nr 1 i 2 można wskazać, że nie zachodzi kolizja krajowego przepisu karnego z orzecznictwem TS.

Natomiast w zakresie relacji między krajowymi przepisami karnymi a podatkowymi, o której mowa w pytaniu nr 2, uprzejmie wyjaśniam, co następuje.

Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2010 r. Nr 51, poz. 307, z późn. zm.) reguluje zasady opodatkowania podatkiem dochodowym dochodów osób fizycznych, którego podstawową zasadą jest zasada powszechności opodatkowania wynikająca z treści art. 9 ust. 1 ustawy. Stanowi on, iż opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlegają wszelkiego rodzaju dochody, z wyjątkiem dochodów wymienionych w art. 21, 52, 52a i art. 52c, oraz dochodów, od których na podstawie przepisów Ordynacji podatkowej zaniechano poboru podatku. Katalog zwolnień przedmiotowych określony w art. 21 ww. ustawy zwalnia między innymi z opodatkowania:

- wygrane w kasynach gry, wideoloteriach, grach na automatach, grach na automatach o niskich wygranych oraz grach w bingo pieniężne i fantowe urządzanych i prowadzonych przez uprawniony podmiot na podstawie przepisów o grach i zakładach wzajemnych obowiązujących w państwie członkowskim Unii Europejskiej lub w innym państwie należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (art. 21 ust. 1 pkt 6),

- wygrane w grach liczbowych, loteriach pieniężnych, grze telebingo, zakładach wzajemnych, loteriach promocyjnych, loteriach audioteksowych i loteriach fantowych, jeżeli jednorazowa wartość tych wygranych nie przekracza 2280 zł, urządzanych i prowadzonych przez uprawniony podmiot na podstawie przepisów o grach hazardowych obowiązujących w państwie członkowskim Unii Europejskiej lub w innym państwie należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (art. 21 ust. 1 pkt 6a).

Powołane zwolnienia przedmiotowe dotyczą wygranych, w przypadku gdy zostały one uzyskane również podczas pobytu uczestnika gry za granicą, zgodnie z przepisami regulującymi urządzanie gier hazardowych w danym kraju. Natomiast do znamion przestępstwa skarbowego z art. 107 § 2 K.k.s. należy uczestnictwo na terytorium Polski w zagranicznej grze losowej lub zagranicznym zakładzie wzajemnym. W związku z tym należy uznać, iż ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych nie stoi w sprzeczności z przepisami K.k.s., gdyż zakres przedmiotowy tych ustaw jest odmienny.

W odpowiedzi na pytanie nr 3 uprzejmie wyjaśniam, iż z informacji posiadanych przez Ministerstwo Finansów wynika, że w ostatnich latach toczyły się pojedyncze postępowania w sprawach z art. 107 § 2 K.k.s. Nie było to spowodowane brakiem zaangażowania organów podatkowych, kontroli skarbowej czy też celnych, lecz specyfiką tego przepisu karnego. Przepis art. 107 § 1 K.k.s. dotyczy zachowań przedsiębiorców działających niezgodnie z prawem lub innych osób organizujących nielegalnie gry hazardowe, zaś adresatem normy z art. 107 § 2 K.k.s. jest osoba fizyczna, która w grze hazardowej uczestniczyć może w okolicznościach podlegających szczególnej ochronie ze względu na wolności obywatelskie, zatem w domu i przy użyciu różnych środków komunikacji - podlegającej ochronie korespondencji tradycyjnej albo elektronicznym środkom przekazu, chronionym przez tajemnicę telekomunikacyjną i przepisy o ochronie danych osobowych. Służba Celna objęła całościowy nadzór nad rynkiem gier hazardowych i tym samym uzyskała uprawnienia do prowadzenia postępowań przygotowawczych w sprawach o przestępstwa skarbowe z art. 107 § 2 K.k.s. dopiero od wejścia w życie ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o Służbie Celnej (Dz. U. Nr 168, poz. 1323, z późn. zm.), tj. od dnia 31 października 2009 r.

Kontroli Służby Celnej nie podlegają osoby fizyczne biorące udział w grach hazardowych. Nie istnieją również prawne możliwości sprawowania przez Służbę Celną monitoringu sieci informatycznych w celu uzyskania w ten sposób wiadomości o uczestnictwie na terytorium RP w zagranicznej grze losowej lub zagranicznym zakładzie wzajemnym, gdyż Służba Celna nie posiada uprawnień do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych. Należy zwrócić uwagę, iż tego rodzaju uprawnienia w ramach czynności operacyjno-rozpoznawczych posiadają inne służby państwowe, lecz zastrzeżono je tylko dla najcięższych kategorii przestępstw. Służba Celna musi zatem otrzymywać informacje o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa skarbowego z art. 107 § 2 K.k.s. ze źródeł zewnętrznych.

Wskazane powyżej uwarunkowania faktyczne oraz brak odpowiednich instrumentów prawnych stanowią o ograniczonej skuteczności ścigania sprawców przestępstw skarbowych z art. 107 § 2 K.k.s., a w związku z tym o niewielkiej ilości postępowań w takich sprawach. Sytuacja może ulec poprawie po wejściu w życie nowelizacji ustawy o grach hazardowych i wprowadzeniu nowych instrumentów prawnych w zakresie ścigania nielegalnego hazardu. Projekt ustawy zmieniającej ustawę o grach hazardowych został przyjęty przez Radę Ministrów i skierowany do procedury notyfikacji.

Wyrażam nadzieję, że powyższe wyjaśnienia stanowią wyczerpującą odpowiedź na złożone zapytanie i spotkają się z uprzejmą akceptacją.

Z poważaniem
Podsekretarz stanu Jacek Kapica

Warszawa, dnia 6 lipca 2010 r.

www.w13.vgh.pl
www.e-play.pl

166

Odp: o ustawie hazardowej...

Po audiencji u ministra

We wtorek w Warszawie odbyło się długo oczekiwane spotkanie ministra Kapicy i delegacji polskich pokerzystów.

O przebiegu tego godzinnego spotkania, treści jego rozmów dowiedzieliśmy się dzięki artykułom, które pojawiły się w necie w środę.

Poza nawiązaniem kontaktu i wymianie kurtuazyjnych zdań ze spotkania nie wyniknęło nic pozytywnego dla rzesz krajowych pokerzystów. Minister przekonany o swoim wkładzie w walkę z rozprzestrzenianiem się hazardu w Polsce pozostał na swoim stanowisku. Poker to hazard – tak właśnie ustalili urzędnicy. A jeśli hazard to trzeba z nim walczyć. I tu dochodzimy do sedna problemu.

Państwo dbające o prawidłowe funkcjonowanie społeczeństwa, czyli pozbawione patologii w postaci hazardu stara się w jak największym zakresie uniemożliwić rozwój jednej z jego dziedzin. Idea niby słuszna. Jednak w zestawieniu z obecna rzeczywistością będąca przejawem wzorcowej hipokryzji. Bo z jednej strony restrykcyjnie traktująca pokera, a z drugiej strony tysiące bukmacherskich punktów przyjmowania zakładów oraz dziesiątki tysięcy kolektur Totalizatora Sportowego. Do istnienia bukmacherów w tym kontekście nie należy się przyczepiać. Oni też, dzięki nowej ustawie ponieśli konkretne straty, stawiające ich rentowność pod dużym znakiem zapytania. Działają zgodnie z przepisami prawa zezwalając na przyjmowanie zakładów od osób pełnoletnich.

Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku kolektur państwowego Totalizatora Sportowego. Kolektury tej firmy to bardzo rzadko wydzielone pomieszczenia (tak jak w przypadku bukmacherów) zajmujące się tylko działalnością związaną z wysyłaniem kuponów na zakłady organizowane przez tego potentata. Najczęściej są to przylepione do sklepów, kiosków , saloników prasowych punkty przyjmowania zakładów. Nie obowiązuje w nich ograniczenie zawierania zakładów np. jeśli chodzi o wiek wysyłającego kupon. Każdy może to zrobić. Nawet kilkuletnie dziecko.

Najciekawsze w tym przejawie państwowej hipokryzji jest to, że w wielu tych punktach co 5 minut można sobie zagrać w grę liczbową będącą typowym zakładem bukmacherskim ! To jest przykład ,,walki” Państwa z hazardem, jego troski o obywateli. W swoim życiu miałem okazję bycia kolektorem prowadzącym punkt przyjmowania zakładów Totalizatora Sportowego. Trwało to kilka lat. I na moich oczach rosły dzieciaki, przychodzące do kolektury z rodzicami wysyłającymi kupony Lotto proszące mamę/tatę o kupienie im jakiejś zdrapki. Po pewnym czasie większe dzieci przychodziły już same. Też po zdrapki. Później były już zdrapki i pojedyncze kupony. Bardzo ciekawe, jak się rozwinęły do dziś.

Ale to małe odejście od sedna tematu. W całym tym postępowaniu najgorsze jest urzędnicze stwierdzenie, na którym wszystko się opiera, że poker to gra losowa i w związku z tym podlega takim restrykcjom jakie wymyślili ministrowie. Jednocześnie z różnych stron świata docierają do nas wieści o sprawach sądowych, w których orzekane są wyroki stanowiące, iż poker jest grą umiejętności, a nie grą szczęścia. Czy czasem taka sprawa sądowa nie jest jedyną drogą, żeby udowodnić urzędnikom, że ich przemyślenia są błędne i należy je skorygować?

źródło:
e-play

167

Odp: o ustawie hazardowej...

Bukmacherzy wymyślili, jak obejść restrykcyjny zakaz reklamy

Firmy bukmacherskie nie mogą się reklamować ani sponsorować polskich drużyn, ale będą wykupywać programy lojalnościowe w polskich klubach. W ten sposób będą się promować.

Wszystko jest zgodne z prawem. Bukmacher kupuje od klubu pakiet biletów  VIP uprawniających do zaproszenia swoich gości do loży na stadionie. A ponadto za dodatkową opłatą ma możliwość wynajęcia sali konferencyjnej czy też rozegrania meczu z gwiazdami klubu. Po wykupieniu tego typu usług bukmacher może je zaoferować nieodpłatnie swoim pracownikom, a w niektórych przypadkach też najlepszym klientom. W ten sposób klub zarabia na sprzedaży pakietów, a bukmacher legalnie poprawia wizerunek swojej marki.

Tydzień temu Lech Poznań podpisał nową umowę z firmą BetClic. Francuzi przez pół roku byli oficjalnym, strategicznym sponsorem klubu, ale po wejściu w życie ustawy hazardowej musieli się wycofać. Nowy kontrakt sprawia, że BetClic zamiast oficjalnym sponsorem Lecha staje się partnerem biznesowym. – Podpisaliśmy umowę o współpracy. BetClic chce traktować nasz stadion jako miejsce swojej działalności – powiedział w rozmowie z „DGP” członek zarządu poznańskiego klubu Karol Klimczak.

Zgodnie z umową przedstawiciele firmy będą mieli możliwość zasiadania w loży VIP stadionu Lecha, organizowania na nim konferencji, wyjazdu na mecze pucharowe z drużyną, a nawet rozegrania meczu towarzyskiego z drużyną oldbojów Lecha. Według naszych informacji bukmacher za ten pakiet zapłacił blisko 500 tys. zł.

– BetClic nie może sprzedać biletów do lóż. Może natomiast wskazać osoby, które jako przedstawiciele firmy z tego programu lojalnościowego skorzystają – podkreśla Klimczak.

Takim przedstawicielem może być w teorii klient, który otrzyma od firmy bilet na mecz Lecha w postaci bonusu na przykład za serię trafionych zakładów. Według prawników będzie to forma marketingu bezpośredniego, który nie jest zakazany.

Ustawa dopuszcza indywidualne informowanie np. o biletach na mecz

– Ustawa jest bardzo restrykcyjna, zabrania firmom, które organizują zakłady wzajemne, reklamy i promocji. Ale dopuszcza indywidualne informowanie na przykład o biletach na mecz – mówi nam Marcin Fijałkowski z firmy Baker & McKenzie.

W praktyce takie informowanie może się sprowadzać do wysłania listu do klienta, w którym firma zaprasza go jako przedstawiciela BetClica na mecz do loży VIP-ów. – To byłoby zgodne z ustawą. Ale gdyby firma bukmacherska poinformowała np. w ogłoszeniu prasowym, że została partnerem biznesowym Lecha, mogłaby mieć problemy – uważa Fijałkowski. Granica między reklamą a informowaniem jest bowiem bardzo płynna.

www.gazetaprawna.pl

168

Odp: o ustawie hazardowej...

Za hazard w sieci najłatwiej będzie ścigać grającego

Rząd ma zająć się we wtorek nowelizacją ustawy wprowadzającej legalne gry hazardowe w Internecie. Musi m.in. rozpatrzyć uwagi jakie do projektu zgłosiła Komisja Europejska

Komisja uznała, że niektóre zapisy w ustawie mogą być sprzeczne z prawem unijnym. – Pismo Komisji nie ma charakteru nakazowego. Otrzymaliśmy te uwagi i od nas zależy czy, które i w jakim zakresie zostaną uwzględnione – mówi w rozmowie z „Rz” Jacek Kapica, wiceminister finansów.
Nie wyklucza, że co najmniej dwa wnioski zostaną jednak uwzględnione. Dotyczą one swobody świadczenia usług informatycznych i bankowych. – Zastanawiamy się, czy możemy ograniczać organizacje gier w Internecie, poprzez wymóg, aby serwer na którym organizowane są zakłady był ulokowany w Polsce. Ale rozważamy też jakich argumentów ewentualnie użyć, by przekonać Komisję, że to jest słuszne – mówi wiceminister. Druga kwestia dotyczy przelewów bankowych. Resort zapisał w ustawie, że instytucje, za pośrednictwem których realizowane będą przelewy zakładów i wygranych w sieci, muszą działać na terytorium naszego kraju. Mogą to być polskie banki lub oddział banku zagranicznego w Polsce. – Komisja zauważa, że w prawie europejskim są jeszcze instytucje kredytowe, notyfikowane przez nią, które też realizują takie przelewy na rynku międzynarodowym – mówi Kapica.
Obecnie gry hazardowe w sieci są nielegalne. Jednak ani ich organizatorzy ani grający nie są w Polsce ścigani. Głównie dlatego, że zakłady organizowane są przez firmy, które swoje serwery umieściły np. w rajach podatkowych. Z kolei w przypadku grających brakuje jednoznacznych ocen prawnych, czy grający działa tam, gdzie jest jego komputer, czyli w Polsce, czy tam, gdzie jest serwer. Nowa ustawa ma to zmienić. – Określa precyzyjnie, że grający gra w Polsce, bo tu użytkuje komputer poprzez, który ma dostęp do gier w sieci Internet – wyjaśnia wiceminister Kapica. Czy to oznacza, że ścigani będą głównie grający? Niewykluczone, bo choć wiceminister Kapica deklaruje, że za przestępstwa karno-skarbowe ścigani będą głównie ci, którzy będą organizowali gry bez zezwolenia, to dotychczas tego nie robiono. A oni zapewne pozostawią serwery na Malcie czy Cyprze.
Jeśli ustawa wejdzie w życie, największe możliwości rozwoju będą mieli organizatorzy zakładów wzajemnych. Szczególnie firmy, które już mają zezwolenie na stacjonarną działalność. W ustawie zapisano że opłata za organizowanie gier w sieci składa się z dwóch elementów: podstawowego i internetowego. Firmy mające działalność naziemną, zapłacą tylko tę drugą część.
Branża bukmacherska ocenia, że szara strefa zakładów wzajemnych w sieci warta jest nawet 3 mld zł rocznie.

źródło: rp.pl

169

Odp: o ustawie hazardowej...

Rządowa reasumpcja reasumpcji w sprawie internetowego hazardu - archiwizacja informacji wymienianych w trakcie zakładów

"Zgodnie z autopoprawkami do projektu nowelizacji ustawy, podmioty organizujące zakłady wzajemne przez Internet zobowiązane będą do zainstalowania i przechowywania informacji oraz danych dotyczących ww. zakładów i ich uczestników wyłącznie na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej lub państwa należącego do Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) – strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG)" - czytam w opublikowanej właśnie informacji po posiedzeniu Rady Ministrów... Dziś odbyła się kolejna "reasumpcja" hazardowego projektu, który w lutym wywołał niemałe poruszenie w Sieci.

cały artykuł można przeczytać na:

http://prawo.vagla.pl/node/9184

170

Odp: o ustawie hazardowej...

Kapica: Hazard tylko na polskim serwerze

- Po pierwsze celem ustawy było ograniczenie dostępności do hazardu, przede wszystkim tego "ulicznego" - mówi wiceminister finansów, Jacek Kapica



Rząd zajmie się prawdopodobnie we wtorek nowelizacją ustawy hazardowej wprowadzającej legalną grę w Internecie. Komisja Europejska nakazała Polsce wstrzymać się na razie z tą z nowelizacją. Komisja ma zastrzeżenia do jej zapisów?

Jacek Kapica: Nie, pismo Komisji nie ma charakteru nakazowego. To normalny proces notyfikacji, który polega na tym, że przedkłada się Komisji Europejskiej projekt aktu prawnego i KE jak również inne kraje członkowskie mogą wnosić do tego projektu swoje zapytania bądź uwagi. I takie zostały wniesione. Ten proces nie kończy się żadną pozytywną, czy negatywną decyzją Komisji Europejskiej. Otrzymaliśmy te uwagi i od nas zależy czy, które i w jakim zakresie zostaną uwzględnione. Na każdą z tych uwag skierowaliśmy odpowiedź do Komisji, a sami analizujemy je pod kątem na ile są one zasadne, czy powinniśmy uwzględnić je w ustawie, czy też kontynuować proces legislacyjny. Mamy natomiast wystarczające argumenty, by w trakcie tego procesu udzielać informacji i wyjaśniać nasze decyzje. Natomiast dwa wnioski Komisji uważam za interesujące. Dotyczą sfery swobody świadczenia usług informatycznych i swobody świadczenia usług bankowych. Ponieważ przygotowane przez nas regulacje dotykają również w sensie technicznym sfery informatycznej i przelewów bankowych, to w tych obszarach rzeczywiście analizujemy teraz ewentualne zmiany. Decyzja w tej sprawie zapadnie w ciągu kilku dni.

W jakim zakresie miałyby być przeprowadzone ewentualne zmiany?

Zastanawiamy się, czy możemy ograniczać organizacje gier w sieci Internet, poprzez wymóg, aby serwer na którym organizowane są zakłady był ulokowany w Polsce. Ale rozważamy też jakich argumentów ewentualnie użyć, by przekonać Komisję, że to jest słuszne.

Druga kwestia dotyczy przelewów bankowych, a konkretnie instytucji bankowych, co do których wymagamy, by działały one na naszym rynku. Komisja zauważa, że w prawie europejskim są jeszcze instytucje kredytowe, notyfikowane przez Komisję Europejską, które też realizują takie przelewy na rynku międzynarodowym. Dlatego musimy się zastanowić, czy mimo, że są to podmioty zagraniczne, mogą operować na naszym rynku.

Jednak Komisja twierdzi, że proponowane przepisy ograniczają możliwości prowadzenia gier w Internecie przez firmy zagraniczne, poprzez wymóg, że muszą mieć zarejestrowaną działalność w Polsce. Zrezygnujecie z tego wymogu?

Jeszcze pod rządami poprzedniej ustawy, kasyna i salony gier mogły prowadzić tylko podmioty zarejestrowane w Polsce, nawet jeśli miały zagraniczny kapitał. Wtedy Komisja tego nie negowała. Stoimy na stanowisku, że wymóg, aby ktoś, kto chce prowadzić działalność w postaci organizacji zakładów wzajemnych w internecie, był podmiotem w Polsce jest zasadny z wielu powodów. Zależy nam na tym, np. z powodu ochrony konsumentów, którzy wiedząc, że mają do czynienia z podmiotem działającym w Polsce, w przypadku jakiejś sprawy spornej, będą mogli dochodzić jej rozstrzygnięcia przed sądem w Polsce. Łatwy będzie też dostęp do tego organizatora gier i oczywiście z naszego punktu widzenia, jako regulatora tego rynku i organu kontrolnego łatwiej będzie określić właściwości miejscową w sytuacji, gdy jest to podmiot działający w Polsce.

Czy zastrzeżenia Komisji Europejskiej przesuną w czasie przyjęcie ustawy umożliwiającej legalną grę w sieci? Wcześniej mówiło się o 1 stycznia 2011 r. jako dacie wejścia w życie tych regulacji.

To będzie naturalna konsekwencja decyzji. Jeśli uznamy za zasadne wprowadzenie do ustawy zmian wynikających z uwag Komisji, to oczywiste, że jej wejście w życie zostanie przesunięte. Nie stanie się to z początkiem roku, ale np. 1 maja przyszłego roku. A jeżeli nie wprowadzimy poprawek, to 1 stycznia jest możliwy. Ta ustawa ma ograniczony zasięg, bo dotyczy w zasadzie tylko organizowania zakładów wzajemnych w sieci internetowej, bo inne działalności w zakresie hazardu regulują już obecne przepisy.

Co jakiś czas pojawiają się ostrzeżenia np. prawników, że Polska ze swoimi przepisami dotyczącymi hazardu może podobnie jak Grecja być przez Brukselę ukarana wysokimi karami finansowymi. Czy jest takie zagrożenie?

Wydaje mi się, że nie, bo w procesie legislacyjnym dołożyliśmy wszelkiej staranności wyciągając wnioski z sytuacji Grecji. W tych uwagach, które do nas skierowała Komisja, nie było argumentów odnoszących się do sytuacji greckiej, czyli ograniczeń i zakazów organizacji niektórych gier np. na automatach, bo notyfikowana ustawa dotyczy kwestii technicznych a nie merytorycznych w sprawach urządzania gier.

Podkreślamy, że nasze przepisy są spójne i proporcjonalne do założonego celu, czyli ograniczenia dostępności do hazardu. Pragnę przypomnieć, że nowa sytuacja prawna uszanowała prawa nabyte, czyli możliwość prowadzenia działalności gospodarczej do czasu wygaśnięcia wydanych zezwoleń.

Czy resort ma wiedzę jaka jest wartość zakładów bukmacherskich organizowanych obecnie w Internecie nielegalnie?

Nie, nie mamy takich szacunków.

Realne są te 3 mld złotych, które podaje branża bukmacherska?

Trudno mi oceniać wiarygodność tych danych, bo nie znam metodologii na podstawie, której to liczono. Pytanie, czy ta kwota dotyczy tylko urządzania zakładów wzajemnych, czy też całej działalności hazardowej w sieci, czyli całej szarej strefy w tej branży.

Dlaczego dziś tak trudno jest ścigać nielegalny hazard w Internecie?

Brakuje jednoznacznych przepisów co do właściwości miejscowej uczestnika gier. Sprawy tego typu trafiały do prokuratury, ale trudno było jednoznacznie określić, czy osoba z Polski biorąca udział w grze, uczestniczy w grze zorganizowanej np. na Malcie bo tam jest serwer, czy w Polsce, bo tutaj ma komputer z którego gra. Tego obecne prawo nie rozstrzyga jednoznacznie.

Czy nowa ustawa to zmienia?

Tak. Jednym z elementów tej ustawy jest jednoznaczny przepis, że osoba grająca poprzez sieć internetową, uczestniczy w grze hazardowej w Polsce.

To oznacza, że ścigani będą grający?

Przede wszystkim będziemy ścigali za popełnianie przestępstw karnych skarbowych tych, którzy będą organizowali gry bez zezwolenia, bo są oni większym zagrożeniem, jak również złą konkurencją dla legalnych organizatorów. Natomiast w przypadku uczestników gier, to już dzisiejsze przepisy regulują, że jeśli ktoś uczestniczy w nielegalnej grze hazardowej, to popełnia wykroczenie lub przestępstwo. Jednak ze względu na oczywistą właściwość miejscową, łatwo jest ścigać nielegalnych organizatorów gier naziemnych. Jest ona jasno określona, zarówno w przypadku automatu, salonu, czy loterii, bo gra jest prowadzona w określonym miejscu. Z kolei w przypadkach gier poprzez Internet, zarówno dla organów kontrolnych jak i organów ścigania, dziś jest trudno jednoznacznie przypisać grę i grającego do miejsca, w którym toczy się gra. Ta nowa ustawa to zmieni, bo określa precyzyjnie, że grający gra w Polsce, bo tu użytkuje komputer poprzez, który ma dostęp do gier w sieci Internet.

Jak będzie funkcjonował rynek gier, gdy przygotowywana nowelizacja wejdzie w życie?

Największe możliwości rozwoju mają organizatorzy zakładów wzajemnych poprzez sieć Internet. Myślę, że w dużej większości będą to firmy, które już dziś mają zezwolenie na prowadzenie w Polsce działalności. Bo w ustawie jest zapisane, że opłata za organizowanie gier w sieci składa się z dwóch elementów: podstawowego i internetowego a ci, którzy mają już zezwolenie na działalność naziemną, zapłacą tylko tę drugą część.

Czy firmy, które teraz działają legalnie będą miały szansę z firmami, które nie zechcą jednak zarejestrować się u nas, a będą nadal z serwerów zlokalizowanych poza granicami prowadzić gry w Internecie?

Myślę, że wprowadzenie przepisów, już samo w sobie zdyscyplinuje uczestników rynku. Nie trzeba w każdym wypadku używać organów kontroli i ścigania. Proszę zobaczyć jaki osiągnęliśmy efekt w przypadku jednoznacznego doprecyzowania przepisów o zakazie sponsoringu i reklamy. Na początku roku były jednostkowe przypadki, że ktoś łamał ten zakaz i wszczynaliśmy postępowania za reklamę gier hazardowych, ale dziś już nie mamy tego problemu. Jestem przekonany, że, gdy ta ustawa wejdzie w życie, to ci, którzy będą chcieli być na tym rynku, będą organizowali gry legalnie po uzyskaniu zezwolenia. W przypadku gier hazardowych niedopuszczonych np. wirtualnych kasyn, będziemy sprawdzać, czy gra jest organizowana lub udostępniana w Polsce i czy osoby z Polski uczestniczą w takich nielegalnych grach. Trzeba przyjąć, że będą sytuacje funkcjonowania gier w szarej strefie, ale w wyniku jasno sprecyzowanych i zaostrzonych przepisów liczba graczy w nielegalne gry będzie mniejsza, a dostęp będzie ograniczony. O to nam chodziło.

Gdy na początku tego roku wchodziła w życie nowa ustawa hazardowa spekulowano o ryzyku powiększenia się szarej strefy. Widzi Pan dziś próby obejścia przepisów?

Na początku zrobiliśmy sobie mapę ryzyka. Na ile zmieniające się przepisy mogą wpłynąć na przechodzenie do szarej strefy. Zakreśliliśmy podstawowy obszar takiego ryzyka w zakresie automatów o niskich wygranych, bo on w chwili obecnej jest najbardziej ograniczany. Myśleliśmy o różnych ucieczkach: że automaty oficjalnie wyłączone będą działały tylko w niektórych godzinach, że dla graczy będą otwierane zaplecza barów, że pojawią się mobilne autobusy z automatami w kurortach. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku zatrzymaliśmy 320 niezarejestrowanych automatów. W tym samym okresie roku 2009 zatrzymaliśmy 262 automaty bez rejestracji. Nie jest duży wzrost, a trzeba pamiętać, że teraz wejście na rynek jest zablokowane, w przeciwieństwie do ubiegłego roku, kiedy to łatwo było wejść na rynek. Nowością są próby ustawiania terminali komputerowych, takich jak infokioski, na których są urządzane gry. Takie urządzenia też zatrzymujemy. Liczymy się cały czas z tym, że musimy obserwować ten obszar.

Czy są plany weryfikacji skali opodatkowania branży hazardowej.

Nie. W tej chwili skupiamy się na zakończeniu procesu legislacyjnego ustawy z przepisami technicznymi i umożliwiającej organizację zakładów wzajemnych w sieci. Jak to zamkniemy, będziemy monitorować i analizować rynek w nowym stanie prawnym. Są oczywiście wnioski ze strony podmiotów, które w tym obszarze funkcjonują, ale dopiero w przyszłym roku będziemy mogli pokusić się o podsumowanie, bo rok jest najkrótszym okresem do oceny. Wcześniej trudno wyciągać wnioski.

Branża zakładów wzajemnych rozmawiała z Panem kilka miesięcy temu na temat zmiany opodatkowania dla zakładów bukmacherskich. Jakie są rezultaty tych rozmów?

Początkowo pracując nad ustawą chcieliśmy określić dochodową postawę opodatkowania. W wyniku dyskusji w komisji sejmowej przyjęto obciążenie podatkowe podobnej wartości, ale przy przychodowej podstawie opodatkowania. Oba rozwiązania zakładały zwiększenie obciążenia podatkowego. W tej chwili nie będziemy zmieniać ani podstawy opodatkowania, ani stawki podatku.

Ustawa wprowadziła kilka zapisów, które z kolei na ministerstwo nałożyły pewne obowiązki a resort się z nich nie wywiązywał. Myślę np. o rozporządzeniu w sprawie egzaminów zawodowych dla osób, które zaczynają pracować w branży.

Rozporządzenie zostało wydane 1 lipca. Dwumiesięczne opóźnienie było spowodowane naszym zaangażowaniem w proces legislacyjny przy nowelizacji ustawy hazardowej, tej technicznej części.

Podobno dużym utrudnieniem dla branży hazardowej jest dowolność interpretacji przepisów przez celników, którzy kontrolują hazard. Panujecie nad tym?

Koordynujemy działania organów. Powołałem krajową grupę zadaniową ds. gier, która zajmuje się m.in. koordynacją i ukierunkowywaniem kontroli, ujednolicaniem interpretacji stosowanych przepisów oraz szkoleniami dla funkcjonariuszy, jeśli jest taka potrzeba. W każdym obszarze działania organów administracji publicznej może dochodzić do różnych interpretacji zwłaszcza jeżeli przepisy są nowe. Dlatego czuwamy nad spójnością wykładni przepisów i korygujemy w sytuacjach dwuznacznych.

Jak wpłynęła na was, jako regulatora tego rynku, afera hazardowa?

Na pewno jesteśmy bardziej uwrażliwieni. Z uwagą przeczytałem raport minister Julii Pitery na ten temat. I dał on dużo lepszy efekt niż polityczne dyskusje, bo zawiera konkretne wnioski i rekomendacje. Część z nich została już zrealizowana w zakresie zmian w regulaminie Rady Ministrów, a część w regulacjach procesu legislacyjnego na szczeblu ministerstwa. Te dotyczące tzw. dobrych praktyk zaleciłem podległym mi dyrektorom departamentów do stosowania. Niewątpliwie w obszarze gier wiele zostało uporządkowane.

Ostatnio wprowadziliśmy jednolitą procedurę przyznawania koncesji na prowadzenie kasyn gry. Procedura dotyczy etapów postępowania, terminów rozpatrywania wniosków i odpowiedzialności za zadania. Doprecyzowaliśmy ile może trwać ocena formalna, ile merytoryczna, kiedy wniosek ma być udostępniony do wiadomości publicznej w BIP, aby rozpatrzyć do w terminie ustawowych sześciu miesięcy. Jednocześnie finalizujemy rozporządzenie w sprawie przetargów na lokalizację kasyn. W przypadku, gdy jest kilku oferentów na jedną lokalizacja, to musi być przetarg, ale kryteria muszą być czytelne, aby był on transparentny. W poprzednim stanie prawnym to była regulacja wewnętrzna.

Ministerstwo podało już wyniki z wpływów podatkowych z hazardu za pierwsze półrocze i okazuje się, że są one wyższe niż w ubiegłym roku w analogicznym czasie. Czyli nowe przepisy, myślę o głośnej ustawie hazardowej przyjętej w listopadzie ub.r. nie odbiły się na wpływach podatkowych z tego tytułu?

Tak. Jak się skoreluje dwa elementy, to widać, że cel został osiągnięty. Po pierwsze celem ustawy było ograniczenie dostępności do hazardu przede wszystkim tego "ulicznego". W ubiegłym roku działało blisko 58 tysięcy automatów do gier o niskich wygranych, a dziś tych automatów jest ok. 24 tysiące. Czyli przeszło połowę mniej automatów stoi na ulicach i jest mniejsza dostępność do tego typu hazardu, przy jednocześnie wyższych wpływach budżetowych.

Automaty wycofano z miejsc gdzie nie zarabiały na siebie, pozostawiono zaś te, które są w stanie zarobić na siebie i na podatek, więc utrzymywanie ich ma uzasadnienie biznesowe.

Dzięki tej ustawie w kasie państwa pojawiły się dochody z loterii audioteksowych. Wcześniej nie były one opodatkowane, a przecież stały się coraz bardziej popularną formą gry w radio, telewizji, czy poprzez operatorów sieci komórkowych. Widać, że jest to forma gier, która będzie się rozwijać. Rosną też wpływy od bukmacherów. Generalnie wpływy podatkowe są wyższe. Zastanawiające jest, że mniej dochodów notujemy z podatku od gier liczbowych. Spadek za pierwsze półrocze wyniósł 37,4 mln zł, tj. jakieś 13 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego.

Myśli Pan, że to kryzys sprawił, że Polacy mniej grają w Lotto?

Pewnie w jakimś zakresie tak, bo w takich sytuacjach ludzie weryfikują swoje wydatki i mniej wydają na rozrywkę i używki. Analizujemy różne elementy. Niewątpliwie mieliśmy w tym okresie do czynienia ze zmianą marki z Dużego Lotka na Lotto a ponieważ grają głównie starsze osoby, mogło mieć to wpływ na liczbę grających. W ubiegłym roku przyjęliśmy regulacje umożliwiające Totalizatorowi Sportowemu sprzedaż losów poprzez kasy w supermarketach i co ciekawe, do dziś Totalizator nie uruchomił tego kanału dystrybucji, a jest to rozwiązanie, które pewnie przyczyniłoby się do wzrostu sprzedaży. To pole do rozwoju sieci sprzedaży, ale od wprowadzenia rozporządzenia w tej sprawie minął rok i nie ma efektów.

Może to dobrze, że mniej gramy. Te pieniądze być może przeznaczamy na lepsze cele?

Taki sam był argument, gdy podejmowaliśmy decyzję w sprawie zaostrzenia ustawy hazardowej. W Ministerstwie Finansów patrzyliśmy na to z punktu widzenia fiskalnego, czyli możliwości pozyskania pieniędzy. Ale w trakcie dyskusji w rządzie, kiedy rozważano, które gry ograniczać ze względu na szkodliwe oddziaływanie społeczne, a którym umożliwiać funkcjonowanie, to podnoszono argument, że jeśli ludzie mają wolne środki, to wydadzą je na inne produkty lub usługi i per saldo ten pieniądz i tak trafi do budżetu z tytułu innych podatków.

źródło:
rp.pl

171

Odp: o ustawie hazardowej...

Rząd ustępuje Unii ws. Internetu

Serwery bukmacherów internetowych będą mogły znajdować się w krajach UE i Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) a nie, jak chciał początkowo rząd, tylko na terenie Polski - wynika z autopoprawek rządu do projektu noweli ustawy hazardowej.

Ta decyzja to wynik uwag Komisji Europejskiej, która uznała, że niektóre zapisy mogą być sprzeczne z prawem unijnym - obecnie gry hazardowe w sieci są w Polsce nielegalne. Jak poinformowało we wtorek Centrum Informacyjne Rządu, firmy organizujące zakłady wzajemne przez internet będą musiały jednak archiwizować wszystkie informacje dotyczące uczestników zakładów w urządzeniach zainstalowanych na terytorium Polski. "Dzięki temu możliwa będzie kontrola całego procesu zakładów wzajemnych. Tego rodzaju rozwiązania funkcjonują już w innych państwach, m.in. we Francji" - podał CIR w komunikacie po posiedzeniu rządu.

Uchwalona w listopadzie 2009 r. ustawa nie zawierała przepisów technicznych dotyczących Internetu, gdyż wymagały one notyfikacji Komisji Europejskiej. Ministerstwo Finansów przygotowało więc w listopadzie ub.r. projekt nowelizacji ustawy. Przewidywał on, że tylko zarejestrowane w Polsce firmy bukmacherskie, działające oraz płacące podatki w kraju, będą mogły urządzać zakłady wzajemne przez Internet. Wcześniej rząd zapowiadał wprowadzenia całkowitego zakazu hazardu w Internecie.

Projekt zakładał też, że zagraniczne firmy bukmacherskie, które będą chciały działać w Polsce, np. w Internecie, będą musiały założyć swój oddział, stronę na polskim serwerze z polską domeną i odprowadzać podatki do polskiego budżetu. Miałyby obowiązek wprowadzenia zabezpieczeń, które zapobiegną udziałowi w zakładach osób do 18. roku życia.

W lipcu rzecznik KE Fabio Pirotta poinformował, że Komisja Europejska wydała decyzję w sprawie notyfikowanej przez polski rząd nowelizacji ustawy hazardowej dotyczącej Internetu i ma do niej zastrzeżenia. Rzecznik nie chciał zdradzić, jakie dokładnie są zastrzeżenia KE, twierdząc, że korespondencja z polskim rządem w tej sprawie ma charakter poufny.

- Wspieramy intencje polskiego rządu w jego dążeniu do przyłączenia się do rosnącej liczby krajów regulujących rynek gier i zakładów prowadzonych przez Internet w UE. Jednakże obecny projekt przewiduje wiele przeszkód i zobowiązań, które w dużym stopniu utrudnią licencjonowanym i uregulowanym w UE operatorom wnioskowanie o licencję w Polsce. Namawiamy Polskę do zrewidowania projektu i dostosowania go do wymogów Traktatu UE" - oświadczyła Sigrid Ligne, sekretarz generalna Europejskiego Stowarzyszenia Gier i Zakładów EGBA.

Przeciwko nowelizacji protestowało wcześniej lobby hazardowe, twierdząc, że nadmiernie ogranicza ona hazard w Internecie.

Zastrzeżenia EGBA dotyczyły m.in. wymogu, zgodnie z którym licencjobiorca musi być założoną w Polsce spółką akcyjną lub spółką z o.o. o bardzo wysokim kapitale. Skrytykowano również wymóg zainstalowania oraz przechowywania serwera na terytorium Polski, a także obowiązku prowadzenia wszystkich transakcji dotyczących zakładów za pośrednictwem polskiego banku lub w oddziale zagranicznego banku w Polsce.

W pierwotnym projekcie zakładano, że transakcje finansowe związane z zakładami w sieci będą musiały być realizowane za pośrednictwem polskiego banku lub oddziału zagranicznego banku na terytorium Polski. Zgodnie z autopoprawkami będą mogły być również realizowane przez instytucje kredytowe w ramach działalności transgranicznej.

TW (Źródło: PAP)

172

Odp: o ustawie hazardowej...

Olsztyński Festiwal Pokerowy ODWOŁANY

info ze strony: www.poker.olsztyn.pl

Z przykrością informuję, że jestem zmuszony odwołać Olsztyński Festiwal Pokerowy. Zostałem dziś wezwany do Urzędu Celnego w Olsztynie, gdzie postawiono mi zarzut nielegalnej organizacji gry hazardowej. Osobom, które uczestniczyłyby w Festiwalu również zostałyby postawione zarzuty.

Oświadczam, że zawsze działałem w granicach prawa. Inicjatywy takie jak Festiwal Pokerowy są wpisane w działalność regulaminową Stowarzyszenia, które od pół roku funkcjonuje legalnie przy Urzędzie Miasta Olsztyn. W organizowanych przeze mnie turniejach nie ma wpisowego, ani jakichkolwiek nagród. Wszystkie spotkania były otwarte jedynie dla członków organizacji, imprezy miały charakter hobbystyczny. Niezależnie od tego, poker w odmianie Texas hold\'em nie powinien być uznawany za grę losową w rozumieniu Ustawy o grach hazardowych, ze względu na brak istotnego czynnika szczęścia dla wyników uzyskiwanych przez graczy w dłuższej perspektywie czasu.

Mimo że sam nie czuję się winny, nie mogę narażać członków ani partnerów Stowarzyszenia na odpowiedzialność karną. Do czasu wyjaśnienia sprawy nie będę organizował żadnych turniejów. Decyzja jest nieodwołalna. Zdaję sobie sprawę, że wielu z Was zaplanowało sobie weekend pod kątem Festiwalu. Sam poświęciłem ogrom czasu na jego organizację. Mogę Was jedynie przeprosić w imieniu własnym i innych organizatorów.

Paweł Matłoka

Przedstawiciel Olsztyńskiego Stowarzyszenia Pasjonatów Pokera Sportowego.

PS. Jeśli ktoś z przyjezdnych mimo wszystko będzie chciał odwiedzić Olsztyn, piszcie proszę na pawelmatloka@gmail.com. Oprowadzimy Was, zorganizujemy imprezę, plażowanie, czy piłkę.

173

Odp: o ustawie hazardowej...

"Dziennik Gazeta Prawna" pisze, że nowa ustawa o grach hazardowych spowodowała, że nie opłaca się już w Polsce organizować turniejów w pokera sportowego. Traci na tym budżet, a zyskują nasi sąsiedzi, którzy otworzyli swoje kasyna dla polskich graczy.

Gazeta wyjaśnia, że restrykcyjne przepisy - zakazujące między innymi reklamowania imprez czy firm związanych z grami hazardowymi - spowodowały, że wycofali się z nich sponsorzy. Potem przyszła kolej na graczy. A wraz z nimi grube miliony złotych, które w formie podatków czy też sponsoringu generował poker. Rynek nie znosi próżni, dlatego miłośników pokera z Polski z otwartymi ramionami witają zagraniczne kasyna. Do Czech, Niemiec, Estonii, na Litwę, Łotwę czy Słowację co weekend wyjeżdżają setki osób.
"Dziennik Gazeta Prawna" podkreśla, że potencjał tego rynku jest ogromny. Według danych Polskiej Federacji Pokera Sportowego 800 tysięcy osób co najmniej raz wzięło udział w turnieju pokerowym. Branża pokerowa nie składa broni i zamierza walczyć o nadanie pokerowi statusu gry sportowej. Kilka tygodni temu jej przedstawiciele odwiedzili wiceministra finansów Jacka Kapicę. Na przełomie października i listopada do swoich racji będą przekonywać posłów z komisji sportu.

Więcej na ten temat - w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Artykuł ukazał się w większości największych portali i serwisów informacyjnych

174

Odp: o ustawie hazardowej...

Polska przegrywa w pokera
...cały artykuł

Nowa ustawa o grach hazardowych spowodowała, że nie opłaca się już organizować turniejów. Traci na tym budżet, a zyskują nasi sąsiedzi, którzy otworzyli swoje kasyna dla polskich graczy.
Polska Federacja Pokera Sportowego

W siedzibie Polskiej Federacji Pokera Sportowego na honorowym miejscu wisi plakat. To oprawiony w antyramę as kier, a na nim kilkanaście autografów. Plakat należy do Pawła Abramczuka, prezesa PFPS, podpisy – do mistrzów świata różnych odmian pokera, którzy odwiedzili Polskę. W tym roku nikt się nie wpisał. Po nowelizacji ustawy o grach hazardowych Polskę wymazano z pokerowej mapy świata. Zawodowi gracze nie przyjeżdżają, bo nikt już nie organizuje tu turniejów z prawdziwego zdarzenia.

Uciekli sponsorzy, a teraz zaczynają uciekać gracze. A wraz z nimi grube miliony złotych, które w formie podatków czy też sponsoringu generował poker. Ale rynek nie znosi próżni, dlatego miłośników pokera z Polski z otwartymi ramionami witają zagraniczne kasyna. Do Czech, Niemiec, Estonii, na Litwę, Łotwę czy Słowację co weekend wyjeżdżają setki osób.

Za euro do kasyna w Czechach

»Tobet Summer Cup zostanie rozegrany na promie „Scandinavia”. Zapraszamy na rejs promem z turniejem pokerowym na trasie Gdańsk – Nynaeshamn. Zaplanowano 17 poziomów. W turnieju może zagrać maksymalnie 80 osób« – to jedno z wielu ogłoszeń, jakie można przeczytać na pokerowych forach. Inne informuje, że jedno z czeskich kasyn wprowadziło połączenia autobusowe z polskimi miastami. Za 1 euro dojedziemy w sobotę rano do kasyna. W niedzielę wieczorem autokar odwiezie nas do domu. Można grać o każdą możliwą stawkę. Równowartość kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy złotych i wyżej.

Ilu Polaków wyjeżdża na turnieje pokerowe do naszych sąsiadów? Nikt takich statystyk nie prowadzi, ale można spróbować oszacować. – Według naszych danych 800 tys. osób co najmniej raz wzięło udział w turnieju pokerowym – mówi „DGP” Roman Abramczuk. Jednak w jego ocenie potencjał polskiego rynku może być nawet dwa razy większy.

nne dane pochodzą od Służby Celnej. Tylko w I kwartale tego roku, trzy miesiące od wejścia w życie nowej ustawy o grach hazardowych, obroty polskich kasyn spadły o kilkanaście procent. Po pierwszych trzech miesiącach ubiegłego roku fiskus dostał od nich podatek  od blisko 77 mln zł, w tym roku już tylko od 66 mln zł. W Kielcach obroty podlegające opodatkowaniu w porównaniu z I kwartałem 2009 r. spadły aż o 83 proc., z 1,4 mln zł do 234 tys. zł. W przygranicznym Rzepinie o blisko 60 proc., w Szczecinie o 36 proc., w Gdyni – 31 proc., w Krakowie – 25 proc.

Co takiego zmieniły nowe przepisy, że nie opłaca się już grać w pokera w Polsce? Po pierwsze, wprowadzono restrykcyjny system wydawania zezwoleń na organizowanie turniejów. Aby gra doszła do skutku, musi się zgodzić Ministerstwo Finansów. Procedura wydania zezwolenia trwa około 2 miesięcy, a bywa, że trzy. W swoim wniosku kasyno musi podać przewidywaną liczbę graczy. – To o tyle trudne, że wielu pokerzystów decyduje się na grę w ostatniej chwili. Dlatego listy zawsze były zamykane tuż przed rozpoczęciem turnieju – wyjaśnia jeden z właścicieli kasyna. Ta biurokracja spowodowała, że w tym roku w Polsce nie odbył się żaden turniej liczący się na arenie międzynarodowej.

Po drugie, zmieniono zasady opodatkowania turniejów, co spowodowało, że wygrane skurczyły się kilkukrotnie. – Do końca 2009 r. podatek wynosił 45 proc. od kwoty, jaką kasyno pobierało za organizację turnieju. Przyjęło się, że jest to 10 proc. wpisowego do gry – wyjaśnia. Jeżeli wpisowe wynosiło tysiąc złotych (to z tych pieniędzy zbiera się pula na wygrane), kasyno pobierało dodatkowe 100 zł. Z tego 55 zł trafiało do jego kasy, a 45 do fiskusa – opowiada gracz o nicku „Góral”.

Zgodnie z regułami turnieju pula wygranych trafia do 10 proc. graczy, którzy osiągnęli najlepszy wynik. Przy stole nie gra się na pieniądze, ale żetony. – Ponieważ w turnieju wygrywa 10 proc. graczy, prawdopodobieństwo zwycięstwa wynosi 1:10, czyli zwycięża się w jednym turnieju na dziesięć. Przeciętna wygrana to od 20 do 50 proc. zainwestowanej we wszystkie turnieje kwoty – kontynuuje „Góral”. Czyli jeżeli gracz weźmie udział w 10 turniejach po tysiąc złotych każdy, musi zainwestować w to z – kosztami kasyna – 11 tys. zł. W statystycznie najlepszym wariancie wygra 50 proc. zainwestowanej puli, czyli 5 tys. Po wygranej ma w kieszeni 15 tys. zł.

Jednak po odliczeniu kosztów kasyna, podatku i kwoty inwestycji, czyli 11 tys. zł, jest tylko 4 tys. zł do przodu. Ale od stycznia tego roku podatek wynosi 25 proc., i to od wygranej pomniejszonej o koszty wpisowego. Czyli w tym samym wariancie 10 turniejów gracz musi odprowadzić do urzędu skarbowego blisko 3,5 tys. zł podatku (25 proc. od 15 tys. zł wygranej pomniejszonej o 1,1 tys. wpisowego). Zatem jego wygrana netto wynosi 500 zł, czyli osiem razy mniej niż przed zmianą. – Po co zatem płacić tak wysokie podatki, skoro nasi sąsiedzi, np. Czesi, pobierają tylko kilka procent i to od obrotu, a nie od zysku – zauważają gracze.

Po ustawowych zmianach do podziemia zeszły nawet ligi pokerowe. W Polsce w każdym mieście jest co najmniej jedna, w dużych kilka. Wszystko dlatego że w sportowych turniejach jedyna nagroda, jaką można wręczyć, to pamiątkowy puchar, dyplom czy medal. Nagrody rzeczowe czy finansowe są zakazane ustawą. Dlatego finał jednej z lig z Dolnego Śląska został rozegrany w czeskim kasynie. – Po to, by można było wręczyć zwycięzcom coś wartościowego – mówi Ryszard Kłosiński, szef dolnośląskiego oddziału PFPS.

Poker dołączył do MKOl

Jednak exodus pokera z Polski rozpoczął się nie od graczy, ale sponsorów. Zgodnie z nową ustawą nie mogą być reklamowane żadne imprezy czy firmy związane z grami hazardowymi, sponsorzy nie mogą nawet informować o tym, że opłacają kluby sportowe. Dlatego wycofali się z polskiego sportu, zabierając ze sobą około 50 mln zł. Wraz ze sponsorami i reklamą zniknęły duże turnieje z udziałem zagranicznych gwiazd, na które w puli dla zwycięzców czekało kilka milionów złotych. W ubiegłym roku rozegrano w Warszawie trzy duże turnieje, które zostały odnotowane w rankingach europejskich i światowych. W tym roku miało być ich nawet sześć. Po zmianie prawa wszystkie odwołano.

– Tak właśnie zahamowano rozwój jednej z najprężniej rozwijających się dyscyplin sportu w Polsce – mówi Abramczuk. – Tak, w kwietniu tego roku Międzynarodowa Federacja Sportów Umysłowych (IMSA) przyjęła w swoje szeregi Międzynarodową Federację Pokera. A ponieważ IMSA jest członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), oznacza to, że poker został zaakceptowany jako członek rodziny sportów olimpijskich, obok takich gier umysłowych, jak: szachy, brydż, warcaby czy go – dopowiada.

Szczęście nie wystarczy

– Poker nie jest grą jak inne kasynowe rozrywki. To gra między ludźmi, to gra, w której decydującą rolę odgrywają umiejętności, a nie szczęście. Na świecie jest 120 – 150 mln graczy i zasługują na takie wyróżnienie – stwierdził Anthony Holden, przewodniczący Międzynarodowej Federacji Pokera, po tym jak jego organizacja dołączyła do IMSA. Podobnie argumentował decyzję holenderski sąd, kiedy kilkanaście tygodni temu nadawał pokerowi status sportu. – Poker nie jest grą, w której o wygranej decyduje element losowości, ale umiejętności – stwierdził sędzia.

Tak definiuje je gracz o pseudonimie „Pitshot”: to matematyka, rachunek prawdopodobieństwa, psychologia, projekcja wizerunku przy stole, negocjacje, zarządzanie kapitałem, zdolność czytania przeciwnika przy niekompletnych informacjach, zarządzanie ryzykiem, minimalizacja strat, analityczne myślenie.

Zapewne dlatego zdecydowana większość grających to młodzi ludzie, przeważnie studenci kierunków ścisłych, jak informatyka czy zarządzanie.

Branża pokerowa nie składa broni i zamierza walczyć o nadanie pokerowi statusu gry sportowej także w Polsce. Kilka tygodni temu jej przedstawiciele odwiedzili wiceministra finansów Jacka Kapicę. Na przełomie października i listopada do swoich racji będą przekonywać posłów z komisji sportu.

W listopadzie ubiegłego roku premier Donald Tusk, radykalizując ustawę o grach hazardowych, straszył Polaków skutkami uzależnienia. Wtedy nie podał żadnych danych – dziś są już znane. W 2009 roku NFZ leczył z uzależnienia od hazardu 1340 osób. Większość z nich była uzależniona od automatów i ruletki.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

175

Odp: o ustawie hazardowej...

W połowie grudnia "hazard w internecie" wróci do Sejmu

Około 15 grudnia do Sejmu ma wpłynąć kontrowersyjny projekt zakazujący organizowania gier w sieci oraz przyjmowania zakładów bukmacherskich. Dokument był poprawiany dwa razy. Rok temu miał być jednym ze sztandarowych projektów ekipy PO targanej aferą hazardową.

Najpierw projekt został skrytykowany przez Komisję Europejską i odesłany do Polski do poprawy. Ma szansę zostać przyjęty, jeżeli tym razem wróci z Brukseli bez kolejnych poprawek. Jest to bardzo możliwe, bo z radykalnych haseł premiera Donalda Tuska o blokowaniu internetu, niewiele zostało.

Rząd musiał ustąpić i zmienić strategię walki z hazardem w sieci: nie powstanie m.in. indeks stron zakazanych. Gabinet Tuska zamiast blokować dostęp do internetowego pokera, teraz chce ścigać siedzących przed komputerem.
Po tej burzliwej dyskusji, nie ma intencji blokowania serwerów zakładów bukmacherskich. Będziemy się skupiać na tym aby identyfikować osoby , które grają nielegalnie po dokonywanych przelewach - przyznaje szef służby celnej minister Jacek Kapica.

Nic nie wyszło również z pomysłu zakazu reklamowania hazardu. Jedyny "pozytywny" skutek afery hazardowej to mniej automatów do gry.

źródło:
RMF FM - Mariusz Piekarski

...no cóż, inne państwa wolą zalegalizować i zarabiać z tego tytułu miliony rocznie, u nas będą z tym walczyć...brawo