Poker

Kilka lat temu, w okresie kiedy w życie wchodziła nowa ustawa hazardowa, polskie środowisko pokerowe rozpoczęło akcję „Poker to nie hazard”. Próbowaliśmy przekonać polityków, aby zmienili swoje podejście do pokera. Nie chcieliśmy wtedy, aby naszą grę kojarzono z lotto, loteriami czy grami kasynowymi, co sugeruje polskie prawo i jej zaklasyfikowanie.

Od tego czasu w mediach pojawiła się niezliczona liczba tekstów, które starały się udowadniać, że poker nie ma wiele wspólnego z hazardem. Nie były one konieczne skierowane do rządzących – z nimi wielokrotnie staraliśmy się rozmawiać poprzez naszych reprezentantów – ale do zwykłych czytelników, Polaków, którzy te teksty czytali.

W Polsce niestety ciągle pokutuje stereotyp pokera jako typowej gry hazardowej.

Być może pytając własnych znajomych, czy też młodych ludzi, nie spotkacie się z taką odpowiedzią. Wiele osób kojarzy jednak grę w pokera z zadymionymi spotkaniami ciemnych typków, czy też scenami z filmu, gdzie bohater wyciąga asa z rękawa. My wiemy, że poker nie ma z tym nic wspólnego – oni być może tego nie wiedzą.

Zwróćcie jednocześnie uwagę, że takie stereotypy nie dotyczą innych, typowych gier hazardowych. Nasze państwo nie widzi problemu w szerokiej reklamie Lotto. Ba, politycy dyskutują dzisiaj o tym, aby Lotto weszło do internetu i tam mogło oferować swoje usługi. Pośród obywateli istnieje często podobne myślenie. Czy spotkaliście kogoś, kto otwarcie łączy Lotto z hazardem i zastanawia się nad konsekwencjami gry? Ludzie często traktują skreślanie liczb jako zwykłą rozrywkę. Przed kumulacjami w kolekturach ustawiają się kolejki, a prasa rozpisuje się o tym, ile można wygrać. Politycy starają się nas przekonać, że to tylko sympatyczna rozrywka, która zresztą w ogóle nie uzależnia. To jest oczywiste zakłamywanie rzeczywistości.

Pomimo wielu tekstów w prasie, wywiadów z pokerzystami, wykładów, sukcesów i argumentów, ciągle musimy walczyć o zmianę wizerunku pokera. Sukcesy Marcina Horeckiego i Dominika Pańki, a także innych pokerzystów, zaczęły otwierać oczy Polakom.

Zobaczyli młodych (albo nieco starszych) graczy, którzy przywożą wygrane z turniejów. Następnie wolno i szczegółowo, wyjaśniają, czemu poker nie jest dla nich hazardem, a grą umiejętności. To zaczęło rozbijanie tego muru z napisem „Wielki Szu”, który stał w głowie wielu osób. Zobaczyli młodych i inteligentnych ludzi, którzy z wielką pasją opowiadają o tym, co robią.

Stereotypowy mur zaczął się sypać.

Bitwa jednak trwa. Musimy walczyć o to, aby poker oddzielić od gier hazardowych. Abyśmy mogli grać w sieci, zagrać ze znajomymi, czy też iść do klubu pokerowego i posłuchać dźwięku żetonów. Abyśmy też dołączyli do cywilizowanej Europy, która idzie w kierunku regulacji pokera. Żebyśmy nie musieli za każdym razem na normalny turniej jeździć do Czech albo Hiszpanii.

Dlatego reaktywujemy akcję Poker to nie hazard!

Poker to nie hazard – Argumenty oczami Chada Browna i Antonio Esfandiariego

Antonio Esfandiari

Pokerzyści mówią, że często, iż nie są hazardzistami, bo korzystają podczas gry ze swoich umiejętności. Przegrają może w jednym rozdaniu, ale w kolejnych, dzięki umiejętnością, będą potrafili ograć rywali. Często nie zdecydują o tym karty, tylko to, w jaki sposób rozegrają rozdanie. Przeciwnik uwierzy, że ma gorszą rękę i żetony powędrują do nich.

Badania udowodniły, że to przewaga umiejętności pojawia się po około tysiącu rozdań. Im więcej tych rozdań, tym mniejsza jest rola umiejętności. W dłuższym okresie jest już bardzo mała.

Zmarły w 2014 roku, świetny pokerzysta Chad Brown w jednej z wypowiedzi używał argumentu znajomości matematyki. Jeżeli wykonamy jeden rzut monetą, a los zdecyduje, co wypadnie – to jest hazard. Sto rzutów monetą dalej będzie hazardem. Jeżeli jednak jednak ktoś zaoferuje nam przykładowo 55 centów do 50 centów (w formie zakładu), za każdym razem, gdy wypadnie nasz typ – w dłuższym okresie czasu będziemy wygrywać.

On właśnie tak grał jako pokerzysta. Wiedział,że ryzykuje swoje żetony będąc faworytem do wygranej.

Nie uważam siebie za hazardzistę. W pokerze, jeżeli stawiam swoje żetony albo pieniądze, to dlatego, że myślę, iż w tej sytuacji jestem faworytem, mam lepszą rękę.

Podobnie ze stereotypem pokerzysty-hazardzisty rozprawiał się Antonio Esfandiari. Amerykanin powtórzył to, co czasem starają się nam wmawiać politycy. „W pokerze dostajemy dwie karty i ten szczęściarz, który ma lepsze, wygrywa”.

Oni nie zdają sobie sprawy jak wielkie znaczenie mają w pokerze umiejętności. W ciągu 2 czy 5 lat gry, zawsze wygra ten lepszy gracz. Nie możesz mieć szczęścia przez 5 lub 10 lat. (…) Istnieje element szczęścia, ale jeżeli będziesz znajdował się w matematycznie lepszej sytuacji, kiedy masz lepszą rękę i ryzykujesz z nią pieniądze, będziesz wygrywał. Pewnie, możesz zostać w jakimś konkretnym dniu pokonany, ale jeżeli będziesz dalej ryzykował z lepszą ręką, w dłuższym czasie zawsze to ty zostaniesz zwycięzcą.

Poker to nie hazard – argumenty oczami sądów

Istnieje niezliczona ilość badań, które świadczą o tym, że poker to gra umiejętności. Niektóre kraje, takie jak Francja, Włochy, czy Brazylia, traktują prawnie pokera jako grę umiejętności, a nawet sport.

Podobnie korzystne decyzje pojawiały się w wyrokach sądowych związanych z pokerzystami. W 2012 roku przed sądem w Nowym Jorku stanął organizator gier pokerowych Lawrence Dicristina. Sędzia Jack Weinstein uznał wtedy, że poker na mocy prawa federalnego, nie jest grą hazardową. W uzasadnieniu wyroku można było przeczytać:

Profesjonalni pokerzyści posługują się całym zestawem umiejętności, włączając w to posługiwanie się liczbami, znajomość ludzkiej psychologii, a także siłę obserwacji i zwodzenie (rywala). Gracze mogą użyć tych umiejętności, aby wygrać, nawet jeżeli los nie przydzielił im lepszych kart. Jak pokazują dowody obrony, te umiejętności pozwalają najlepszym graczom na wygrywanie nad tymi z mniejszym umiejętnościami w serii rozdań

Poker to nie hazard – oczami naszego mistrza Dominika Pańki

Dominik Panka

O klasyfikowaniu pokera wielokrotnie wypowiadali się polscy pokerzyści. Mówił o tym również Dominik Pańka podczas wykładu o tytule Poker to nie hazard.

Nie podchodzę do tej gry w sposób hazardowy. Nie myślę podczas gry w sposób „może teraz przyjdzie, albo, może teraz wreszcie mi się uda (..) Ja po prostu podejmuję decyzję na podstawie swojego doświadczenia (…) tego jakie karty leżą na stole. Analizuję rozdanie i podejmuję decyzję o swoim zagraniu. Nie ma tu myślenia o tym, że muszę wygrać ten turniej, albo muszę wygrać te pieniądze, typowo pojawiającego się u amatorów albo hazardzistów.

Ciekawie o pokerze wypowiada się inny nasz świetny pokerzysta – Szymon Bujok.

Poker to moja pasja, a od pewnego czasu także, zawód i główne źródło utrzymania. Nie wyobrażam sobie zawodowego pokerzysty, dla którego gra byłaby jakimś obowiązkiem a nie hobby, bo to na dłuższą metę nie zdałoby egzaminu. Myślę, że w życiu trzeba robić to co się lubi i co wychodzi nam najlepiej.

Cytaty na potrzeby tego artykułu zaczerpneliśmy z portalu: Poker24.pl

Poker to nie hazard – dołącz do naszej akcji!

Niewątpliwie jednak w pokerze pojawia się element losowy. W grę wchodzą też pieniądze. Największą rolę odgrywają jednak umiejętności. Sukcesy Dominika Pańki są potwierdzeniem, że kompetencje związane z liczeniem, psychologią, podejmowanie decyzji, analizą przeważają nad losowością.

W walce o polskiego pokera nie mają znaczenie nasze osobiste poglądy. Możemy uważać go tylko i wyłącznie za grę umiejętności. Możemy zwracać uwagę, że jest hazardem. Dla dobra naszej polskiej społeczności, musimy jednak wyrwać pokera z hazardowej otoczki, aby zarówno politycy, jak i zwykli obywatele, zrozumieli całkowicie, że nie ma związku z lotto czy blacjackiem.

Tak, abyśmy przez kolejne lata, nie musieli grać online czy live, patrząc za swoje ramię i obawiając się, że uznani zostaniemy za przestępców.

Dołączysz do naszej akcji? Tylko wspólnymi siłami możemy zmienić postrzeganie pokera i spróbować zmienić jego status prawny!